Olga Tokarczuk w swoim przemówieniu
zatytułowanym „Czuły Narrator” wypowiada się na temat narracji
pierwszoosobowej. Zdaniem noblistki taki zabieg
pozawala na utworzenie więzi z czytelnikiem lub nawet umożliwia „wcielenie
się” w narratora historii. Oczywiście spora
część powieści pisanych w pierwszej osobie spełnia warunek, o którym wspomina pisarka. Wystarczy spojrzeć na
dział literatury YA (Young Adult) i pozycje takie jak „Igrzyska Śmierci” czy
trylogia „Niezgodna”. Postaci protagonistek tych powieści zostały napisane
w taki sposób, aby docelowy odbiorca (najczęściej nastolatka) mógł
utożsamiać się z bohaterkami. Dlatego też, obok niezwykłej fabuły, która
odbiega od zwykłego życia czytelniczki, pojawiają się bardziej „codzienne”
problemy, często natury miłosnej. Zabieg ten stosowany jest w wielu książkach,
filmach czy serialach skierowanych do nastoletniego odbiorcy.
Literatura piękna: opowiadania, dramaty, eseje, nowele i powieści. Różnorodne historie w różnorodnym wydaniu.
poniedziałek, 20 kwietnia 2020
czwartek, 16 kwietnia 2020
Dziewiąty krąg
W pierwszym
kręgu piekła znajduje się coraz mniej ludzi. Z każdym rokiem pojawia się ich
coraz mniejsza liczba, więc myślę, że kiedyś będę mogła zamknąć ten krąg i unicestwić
wszystkie dusze, które się w nim znajdują. W tym kręgu nic się nie zmienia. Nie
wprowadzam nic nowego ani nie odbieram niczego. Ból związany z tym piekłem
jest, rzecz jasna, ciągle ten sam i obawiam się, że część osób mogła się nawet
do niego przyzwyczaić. Miejmy nadzieję, że tak nie jest, bo to odbiera całą
zabawę. Uważam ten krąg, pomimo jego prostoty, za całkiem udany. Nic się w nim
nie zmienia. Nikt się nie zmienia. Zatem osadzonym powinno się to podobać.
niedziela, 12 kwietnia 2020
Polowanie
Ajeinleacw opuścił swoją grotę. Z daleka słychać było tępe
uderzanie kamienia o skały, co oznaczało, że zostaje zwołana narada, a, sądząc
po pogodzie, prawdopodobnie miała ona dotyczyć polowania. Kamienny Krąg, gdzie
organizowano spotkania, rządził się własnymi prawami. Podczas gdy większość
plemienia chodziła w jakichś szmatach, okryta była liśćmi albo po prostu prezentowała
swoją męskość oraz bujne owłosienie, to akurat w
tym miejscu wszyscy mieli podobny strój. Nie taki sam oczywiście, ale niepisana
zasada mówiła, że ma być w miarę jednakowy. Zazwyczaj składał się ze skóry
upolowanego wcześniej zwierzęcia; najlepszy myśliwy otrzymywał najlepszą skórę,
którą następnie ozdabiał. Chociaż nazwanie tego ozdobą, to zbyt wielka
nobilitacja dla takich prymitywnych konstrukcji. Największą popularnością
cieszyły się szalikopodobne twory z zajęczych skór, na których znajdowały się
pasy i kropki, najczęściej z krwi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)